Cennik biletów Rezerwacja biletów Rezerwacja telefoniczna

Telefoniczna rezerwacja biletów jest niedostępna.

Zakup biletów on-line: https://domjp2.pl/bilety/

Uwaga! Liczba biletów jest ograniczona. Z uwagi na ogromne zainteresowanie prosimy o wcześniejszy zakup biletów.

__________________

Informacja telefoniczna

Od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00 pod numerami telefonów: +48 33 823 35 65 +48 33 823 26 62

 

Karol Wojtyła

Karol Wojtyła (senior) urodził się 18 lipca 1879 roku w Lipniku k. Białej. Został ochrzczony w kościele pw. Opatrzności Bożej w Białej. Już w drugim roku życia stracił matkę – Annę z domu Przeczek (1853-1881). Jego ojciec, pochodzący z Czańca Maciej Wojtyła (1852-1923), był z zawodu krawcem. Po śmierci swojej pierwszej żony jeszcze trzykrotnie wstąpił w związek małżeński. Z jego dzieci jedynie trójka dożyła wieku dorosłego: Karol, Józef Teodor i Stefania.

Karol w latach 1885-1890 uczęszczał do szkoły w Białej, a następnie rozpoczął naukę w niemieckim gimnazjum w Bielsku. Po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej i ukończeniu Szkoły Kadetów Piechoty we Lwowie postanowił pozostać w armii.  Z zachowanych dokumentów wiemy, że nie był czynnym żołnierzem, ale wykonywał prace bardziej urzędnicze. Na początku służył w Krakowie, gdzie 10 lutego 1906 roku zawarł związek małżeński z Emilią Kaczorowską. W 1913 roku wraz z rodziną przeprowadził się do Wadowic, otrzymując pracę w Państwowej Komisji Uzupełnień. Wojtyłowie mieli trojkę dzieci. 27 sierpnia 1906 w Krakowie urodził się Edmund; 7 lipca 1916 urodziła się Olga, która zmarła zaraz po urodzeniu; 18 maja 1920 urodził się Karol Józef, przyszły papież Jan Paweł II.

W 1918 roku Karol zakończył służbę w armii austro-węgierskiej i przeniósł się do wojska polskiego, pozostając w Wadowicach. W 1924 roku otrzymał tytuł porucznika i trzy lata później w takim stopniu zakończył swoją służbę wojskową. Z zachowanych dokumentów wojskowych wyłania się obraz uczciwego, rzetelnego i kompetentnego wojskowego, który cieszył się szacunkiem i sympatią kolegów. W orzeczeniu Komendanta Powiatowej Komendy Uzupełnień z 1920 roku możemy o nim przeczytać: „Charakter ustalony, silny, męski, usposobienie łagodne, temperament żywy (…). Skromny, poważny, taktowny, obcuje w kołach sfery urzędniczej, poza tym żyje tylko w gronie swej rodziny. Moralność jego nieposzlakowana. Umie zastosować się w każdej sytuacji służbowej, słowem bardzo dzielny, uczciwy i zdolny urzędnik wojskowy. Wobec przełożonych bardzo posłuszny i uległy, wobec podległych stanowczy i wymagający, strony zaś traktuje z cierpliwością, z wielką uprzejmością, charakteryzująca człowieka dobrze wychowanego”.

Po przejściu na emeryturę zajmował się chorującą żoną oraz opieką nad synami. Po śmierci Emilii w 1929 roku nie ożenił się ponownie, ale sam zajmował się domem. Trzy lata później zmarł jego starszy syn Edmund – lekarz w bielskim szpitalu.

Danuta Pukło, koleżanka małego Karola wspomina ich rodzinny dom po śmierci Emilii i Edmunda, mówiąc o relacji ojca do syna: „Zabierał go codziennie na wczesną Mszę świętą. Żeby się nie spóźnić pomagał mu nawet sznurować buty. Gdy Karol miał narysować konia, pan Wojtyła najpierw zrobił mu wykład na temat anatomicznej budowy tego zwierzęcia (…). Ojciec Karola nie rozpaczał, kiedy został sam, nie użalał się nad sobą. Z żelazną konsekwencją wykonywał swoje ojcowskie, rodzicielskie obowiązki. Wychował synów swoją postawą uczciwego, mądrego, szlachetnego człowieka, ucząc miłości i stawiania sobie wysokich wymagań”.

Podobne wrażenia miał Eugeniusz Mróz, sąsiad i szkolny kolega małego Karola: „Pan Wojtyła był siwawy, krótko ostrzyżony, niskiego wzrostu. Chodził w cwikierach, czyli okularach bez oprawek. Zawód oficera przeniósł w życie rodzinne – wyczuwało się pewien rygor. Uważał, że trzeba dzień spędzić zbożnie i racjonalnie. Każda minuta była wyliczona i odpowiednio wykorzystana. Czas w ciągu dnia podzielił na modlitwę, posiłek, naukę, spacery. Ojciec i syn byli nierozłącznymi przyjaciółmi. Pan Karol po stracie 45-letniej żony Emilii właściwie zastępował synkowi matkę, był dla niego troskliwym opiekunem, wspaniałym wychowawcą, wiernym towarzyszem spacerów i wycieczek turystycznych. Doskonale się zgadzali i wzajemnie rozumieli. Jednak ojciec, przy pełnym poświęceniu i troskliwości, nie rozpieszczał syna, wymagał od niego porządku, wpajał poczucie obowiązkowości, systematycznej nauki. Sądzę, że ogromną rolę odegrał jego ojciec w ukształtowaniu prawego charakteru Lolka, jego wielkiej osobowości, mocnej postawy moralnej, w osiągnięciu wspaniałych wyników w nauce. Ten człowiek poświęcił synowi wszystkie swe siły, na pewno nie było łatwo samotnie wychować syna. Postawa tego skromnego, dzielnego ojca była wzorem szlachetności i obowiązkowości, wzorem również dla nas – kolegów jego syna”.

W związku z tym, że Karol Wojtyła senior został sam z najmłodszym synem Karolem, kiedy ten w 1938 roku zdał maturę i chciał podjąć studia w Krakowie, przeprowadził się tam wraz nim. Zamieszkali w domu należącym do krewnych Kaczorowskich, znajdującym się przy ul. Tynieckiej. W tym domu Karol Wojtyła zmarł 18 lutego 1941 roku, w wieku 63 lat. Został pochowany na Cmentarzu Rakowickim, w grobowcu rodziny Kaczorowskich.

Jan Paweł II w rozmowie z André Frossardem tak wspominał swojego ojca: „Moje lata chłopięce i młodzieńcze łączą się przede wszystkim z postacią ojca, którego życie duchowe po stracie żony i starszego syna niezwykle się pogłębiało. Patrzyłem z bliska na jego życie, widziałem, jak umiał od siebie wymagać, jak klękał do modlitwy. To było najważniejsze w tych latach, które tak wiele znaczą w okresie dojrzewania młodego człowieka. Ojciec, który umiał sam od siebie wymagać, w pewnym sensie nie musiał już wymagać od syna. Patrząc na niego, nauczyłem się, że trzeba samemu sobie stawiać wymagania i przykładać się do spełniania własnych obowiązków. Ten mój ojciec, którego uważam za niezwykłego człowieka, zmarł – prawie że nagle – podczas drugiej wojny światowej i okupacji, zanim ukończyłem dwudziesty pierwszy rok życia”.

W wyniku starań Archidiecezji Krakowskiej 7 maja 2020 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny Karola Wojtyły seniora. Od tego czasu przysługuje mu w Kościele katolickim tytuł Sługi Bożego.