Danuta Ciesielska (1929-2025)
Data publikacji:
02.09.2025
Z wielkim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Danuty Ciesielskiej, małżonki Czcigodnego Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego, należącej przed laty do tzw. „Rodzinki” – grupy młodych ludzi skupionych wokół ks. Karola Wojtyły przy kościele św. Floriana w Krakowie.
Przykład rodziny
Danuta Ciesielska, z domu Plebańczyk, urodziła się w 1929 roku. Jako studentka Studium Wychowania Fizycznego w Krakowie w 1953 roku dołączyła do grupy młodych ludzi gromadzących się na nabożeństwach i spotkaniach formacyjnych prowadzonych przez młodego księdza Karola Wojtyłę przy krakowskim kościele św. Floriana, najpierw w ramach tzw. „Rodzinki”, a następnie szerszego „Środowiska”. W 1957 roku zawarła związek małżeński z Jerzym Ciesielskim, który pobłogosławił późniejszy papież. On też udzielił sakramentu chrztu trójce ich dzieci: Marii, Katarzynie i Piotrowi. Karol Wojtyła, pomimo kolejnych sprawowanych urzędów i posług, przez następne lata pozostawał przyjacielem domu i rodziny Ciesielskich, spotykając się z nimi przy rozmaitych okazjach.
Pamięć o mężu
Po tragicznej śmierci Jerzego i dwojga jego dzieci podczas katastrofy statku na Nilu kardynał Wojtyła, metropolita krakowski, przewodniczył uroczystościom pogrzebowym w Krakowie, które odbyły się 23 listopada 1970 roku. W 1985 roku w Archidiecezji Krakowskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny Jerzego Ciesielskiego. Pani Danuta – przez kolejne 55 lat pielęgnowała pamięć po swoim mężu, m.in. od 1997 r. w uroczystościach wręczania Nagrody im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego - Ojca Rodziny.
Z wizytą w Wadowicach
3 marca 2019 roku Danuta Ciesielska wraz z córką Marią była gościem pierwszego spotkania w ramach cyklu „Takim Go pamiętamy. Wspomnienia o św. Janie Pawle II”, które odbyło się w wadowickim mieszkaniu Wojtyłów. Podczas wzruszającego spotkania nie zabrakło osobistych opowieści: o kajakach, podróżach pociągiem, o górskich wędrówkach czy kinderbalach na Franciszkańskiej. Gdzie byli, kiedy Karol Wojtyła został wezwany aby otrzymać nominację biskupią? Co czuli, gdy usłyszeli „Habemus Papam”, czy była to radość czy żal? Żal, że nie będzie jak dawniej. Wśród wielu anegdot, Pani Danuta zdradziła, że co roku na Boże Narodzenie i Wielkanoc wysyłała Janowi Pawłowi II makowiec na kruchym cieście, który uwielbiał. – O tym, że jest święty, wiedzieliśmy wcześniej niż Kościół – podsumowała Danuta Ciesielska.