Cennik biletów Rezerwacja biletów Rezerwacja telefoniczna

Telefoniczna rezerwacja biletów jest niedostępna.

Zachęcamy do zakupu biletów on-line: https://domjp2.pl/bilety/ lub w kasie biletowej. Uwaga! Liczba biletów jest ograniczona.

__________________

Informacja telefoniczna

Od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00 pod numerami telefonów: +48 33 823 35 65 +48 33 823 26 62

 

15 lat temu Jan Paweł II powrócił do Domu Ojca

2 kwietnia 2005 roku o godz. 21:37 odszedł do Domu Ojca papież Jan Paweł II. Tamte kwietniowe dni pożegnania były szczególne przede wszystkim w Wadowicach, jego rodzinnym mieście.

15 lat temu oczy i myśli całego świata zwrócone były w kierunku Pałacu Apostolskiego w Watykanie, gdzie w prywatnych papieskich apartamentach Jan Paweł II odchodził do domu Ojca. Miliony ludzi nawiedzało kościoły, by swoją modlitwą wesprzeć papieża. Również Wadowiczanie tłumnie przybywali do lokalnych świątyń, chcąc podziękować Bogu za swego Rodaka, za Jego prawie dwudziestosiedmioletni pontyfikat, który zmienił oblicze świata, a jednocześnie prosić o wypełnienie woli Bożej wobec Jana Pawła II.

Świadkowie tamtych wydarzeń jednogłośnie mówią o wielkiej pokorze z jaką Jan Paweł II przyjmował wolę ojca. Słowami „Pozwólcie mi odejść do domu Ojca” potwierdził, iż jest gotowy na spotkanie z Bogiem. Do końca także karmił się Słowem Bożym – na Jego prośbę s. Tobiana czytała mu Pismo Święte. Ostatnimi dniami życia, pokazał jak odchodzić w zgodzie i zaufaniu Panu Bogu.

Promotorem wadowickich działań był przede wszystkim ówczesny proboszcz bazyliki Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny ks. infułat Jakub Gil. Ich miejscem rynek, którego centrum stała się wtedy wąska uliczka pomiędzy domem rodzinnym a kościołem. Wadowiczanie i pielgrzymi gromadzili się licznie najpierw modląc się o zdrowie Papieża. Kiedy jednak w Watykanie przekazano smutną wiadomość o jego śmierci przybyło jeszcze więcej osób pragnących w tych dniach odwiedzić rodzinne Wadowice.

Do domu, w którym znajdowało się Muzeum prowadzone przez siostry nazaretanki ustawiały się kolejki tych, którzy choć nie mogli być w Watykanie, chcieli tutaj złożył hołd Ojcu Świętemu. Pozostały nam z tych dni wyjątkowe pamiątki: zdjęcia pogrążonych w żałobie pielgrzymów oraz tysięcy zniczy wypełniających przestrzeń wokół kamienicy i bazyliki, a także fotografie z mszy żałobnej, celebrowanej na wadowickim rynku.

Z wielki wzruszeniem przeglądamy także księgę, która znajdowała się w tych dniach w Muzeum. Właśnie do niej ci, którzy byli tutaj w tych dniach wpisywali swoje wspomnienia, podziękowania i modlitwy adresowane do ich umiłowanego Papieża.

 

 

Magdalena Klaja